Opublikowano przez PlayStation Freak dnia 10.02.20 godz: 14:17
Blair Witch - Recenzja!

Blair Witch - Recenzja!

Rzadko kiedy zdarza mi się zazdrościć posiadaczom Xboxa tytułów ekskluzywnych. Jednak, kiedy podczas oglądania E3 2019 zobaczyłem pierwszy zwiastun nowego horroru od Polskiego studia Bloober Team, zaniemówiłem. Pomyślałem „muszę w to zagrać”. Pierwszy film opowiadający o legendarnym już i znanym na całym świecie lesie w Black Hills, to było coś. Trząsłem portkami oglądając niby porzucone w lesie przez studentów taśmy. Trząsłem portkami przed wiedźmą z Blair. Pff pytanie kto nie trząsł. Opowieści, legendy, filmy, seriale nawet gry video. Czarne wzgórze zdobyło sławę i stało się nie tylko punktem zapalnym do tworzenia nowych historii, ale również i miejscem tajemniczym. Przez wielu pożądanym i owianym gęstą mgłą niepokoju i niepewności co jest prawdą a co nie. Jednak przecież nie o tym miał być ten tekst. Wracając więc, pozazdrościłem po całości „Zielonym” nowego exa zapowiedzianego na „Pudełko”. Do końca jednak wierzyłem, że tytuł ukaże się też na konsole Sony i to nie w tylko w formie cyfrowego kodu. Doczekałem się.

 

Przygotujcie się na pełna emocji przygodę.

 

Akcja gry przenosi nas do owianego złą sławą lasu w Black Hills, gdzie rzekomo zamieszkuje legendarna wiedźma z Blair. Mity z Czarnego Wzgórza mają swój początek już w XVIII wieku. Zaginięcia, dziwne wizje mieszkańców, drastyczne znaleziska, tajemnicze totemy, śmierć, krew, krzyki. W samym środku tej siedziby zła znajdzie się nasz bohater. Ellis jest wrakiem sponiewieranym przez serię niefortunnych zdarzeń odbijających piętno na jego życiu. To były wojskowy a także policjant, zmagający się z cieniami przeszłości, własnymi problemami i ciężką depresją. Kiedy jednak dochodzi do zaginięcia kolejnej osoby w tajemniczym lesie, nie waha się ani chwili. Wyrusza w sam środek koszmaru mając nadzieje odnaleźć chłopca. Wraz ze swym nieodłącznym towarzyszem, psem Bulletem postanawia dołączyć do grupy poszukiwawczej. Kiedy dociera na miejsce zbiórki okazuje się że jest spóźniony a cała ekipa wyruszyła już w głąb lasu. Po raz kolejny nie zastanawiając się długo, Ellis wraz z psem wchodzi do lasu. Co  wydarz się w trakcie gry? Czy chłopiec zostanie odnaleziony? Przed jakimi trudnościami i wyborami moralnymi stanie Ellis? Co czyha na niego w tym lesie? Jak zakończy się te historia? Na te wszystkie pytania odpowiedzieć musicie sobie sami.

 

Pamiętacie ten dom?

 

Całość obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby a mechanika gry opiera się na spacerowaniu, jest to symulator chodzenia. Tak moi drodzy nie uświadczymy tu wartkiej akcji, ale powolnego przemieszczania się po upiornym lesie. Ellis wyposażony został w latarkę i telefon komórkowy który nie zawsze łapie zasięg, radio oraz kamerę, która pozwala dostrzec rzeczy na pierwszy rzut oka niezauważalne. Wraz z psim towarzyszem przemierzymy las w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów zaginionego Petera a także ekipy poszukiwawczej. Bullet, owczarek jest czymś więcej niż zwykłym towarzyszem. Potrafi wyczuć niebezpieczeństwo, przynieść nam istotne przedmioty, znaleźć wskazówkę, wywęszyć trop czy czasem zwyczajne zaprowadzić nas do sterty śmieci. Wesoło merdający ogonem psiak jest czymś w rodzaju kompasu, należy bacznie go obserwować i podążać za nim, kiedy uznamy to za słuszne.

 

Telefon pozwoli nam skontaktować się z kimkolwiek z listy kontaktów.

 

Las nie jest zbyt duży a lokacje są dość proste i nie powinny sprawić większego problemu z orientacją w terenie. Pomimo że można odnieść wrażenie że poruszamy się po otwartej przestrzeni to gra jednak prowadzi nas dość linowo. Jeśli jednak zdarzy się zgubić nam drogę to kręte sciezki jakimś cudem zawsze wyprowadzą nas do miejsca, w którym rozpoczęliśmy eksploracje. Warto zaznaczyć, że nie otrzymamy tutaj żadnej mapy ani nawet wskaźnika, w którym kierunku należy się udać. Blair Witch nie poprowadzi graczy za rączkę a w samym środku koszmaru zdani jesteśmy jedynie na siebie… i psa. Podążając za wskazówkami znajdziemy też taśmy po obejrzeniu których zyskamy nieco informacji a nawet zmienimy rzeczywistość. Przypomina mi to zabieg zastosowany w siódmej części Resident Evil gdzie po obejrzeniu materiału video zyskiwaliśmy cenną wskazówkę.

 

Bullet to wyjątkowo cenny sprzymierzeniec.

 

Poza eksploracją pojawią się również przeciwnicy a walka z nimi nie będzie zbyt skomplikowana. Rozwiążemy też bardzo proste zagadki logiczne, chociaż przyznam, że w jednym miejscu zaciąłem się na dobre i musiałem wspomóc się filmem na YT. Dodatkowo gra przygotowała dla nas całą masę przedmiotów do odnalezienia i prostych zadań pobocznych jednak przy pierwszym podejściu do gry nie ma co liczyć na ich rozwiązanie. Co do tych pierwszych to poza lalkami, totemami, nieśmiertelnikami  czy zwyczajnymi śmieciami zebrać możemy bardzo fajny rodzaj znajdziek. Są to zdjęcia ofiar z lasu Black Hills a umieszczono na nich fotografie ludzi odpowiedzialnych za stworzenie gry i pracowników studia Bloober Team.

 

Przygotujcie się na prawdziwe chwile grozy.

 

Horror, kawał porządnego straszaka przypominającego bardziej interaktywny film grozy w którym mamy wpływ na to co wydarzy się na ekranie. Klimat jest tu gęsty, że można kroić nożem. Przemierzając las, w którym wszystko wydaje się tak realne, nieustannie towarzyszy nam uczucie niepokoju, wrażenie, że jesteśmy obserwowani. Świetnie dobrane dźwięki, przekonanie, że ktoś podąża naszymi śladami, śmiechy, płacz czy łamanie się gałęzi nawet kiedy stoimy w miejscu. Wtedy chce się tylko pruć do przodu i broń boże nie oglądać się za siebie. Najlepiej ten rodzaj strachu daje o osobie znać w ciemnych i wąskich korytarzach. To wszystko robi robotę, zwłaszcza kiedy gramy na dobrych słuchawkach. Sceny w których nastaje noc a nasze pole widzenia ogranicza się do niewielkiego punktu światła który daje mała latarka, która jak na złość co jakiś czas zaczyna migoczeć.

 

Myślicie że jesteście tutaj sami?

Tak, moi drodzy strach, strach  jeszcze raz strach towarzyszy nam przez całą grę. Blair Witch potrafi pokazać pazury, naprawdę kilka razy prawie upuściłem pada. Trzyma w napięciu od pierwszych kroków w lesie po ostatni gwizdek. Chociaż atmosfera pod koniec trochę opada to jest to horror z naprawdę najwyższej półki. Żałuje tylko że jest to tak mała i krótka gra a jej fabuła i potencjał mogły być o wile bardziej rozbudowane. Mając na uwadze jak maleńkie jest polskie studio i dopiero rozpoczyna stawianie dużych kroków na rynku gier to jednak jest to dobry prognostyk na przyszłość. Warto sięgnąć po Blair Witch i przeżyć to na własnej skórze.


Jeśli spodobał Ci się wpis - kliknij
Polubiło 2 użytkowników

Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis
Zobacz także
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 08.10.2020 godz 14:14
Crash Bandicoot 4: Najwyższy Czas - Recenzja!
Crash Bandicoot 4: Najwyższy Czas - Recenzja!
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 06.10.2020 godz 14:09
Mafia: Edycja Ostateczna - Kilka słów o remake'u
Mafia: Edycja Ostateczna - Kilka słów o remake'u
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 22.09.2020 godz 12:40
Mortal Shell - Recenzja
Mortal Shell - Recenzja
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 08.09.2020 godz 14:16
Marvel Avengers - Recenzja
Marvel Avengers - Recenzja
 
Autor bloga
PlayStation Freak
O mnie

PlayStation Freak - Maniak od 1997.

Witajcie, chcecie wiedzieć kim jestem i dlaczego to robie? Już wyjaśniam.
Nazywam się Kamil i od 23 lat jestem graczem.

Wszystko oczywiście zaczęło sie dużo wcześniej ale maj 1997 uważam za oficjalną datę początku mojego szaleństwa. Często słyszę jak ludzie zastanawiają się: “Gdzie do cholery są moje pieniądze z komunii” :)

Ja doskonale wiem otóż pieniądze z Pierwszej Komunii już na następny dzień trafiły do małego sklepu RTV na osiedlu a ja stałem się dumnym posiadaczem pierwszego PlayStation. Od tamtego czasu dzielnie brnę przez kolejne generacje mojej ukochanej konsoli próbując łączyć życie osobiste, pracę, rodzinę z wirtualnymi światami i postaciami - jak na razie skutecznie. :)
 


Powiązane produkty
Facebook