Opublikowano przez PlayStation Freak dnia 17.02.20 godz: 13:00
Dreams - Recenzja!

Dreams - Recenzja!

Witajcie w świecie marzeń. Takimi słowami wita nas najnowszy tytuł ekskluzywny na konsole Sony. Każdy posiadacz PlayStation czy to starszy czy to młodszy kojarzy zapewne zabawnego Sackboya i jego przyjaciół w hitowej produkcji Little Big Planet od Media Moleclue. To właśnie oni odpowiedzialni są za stworzenie Krainy Marzeń. Jak podkreślają twórcy, proces powstawania Dreams to bardzo żmudny i długi okres. Prace rozpoczęto w 2015 roku a struktura produkcji zmieniała się z roku na rok. Pamiętacie może edytory poziomów z wspomnianej Małej Dużej Planety? Cóż ja stawiam, że tutaj zamysł był podobny jednak sprawy poszły za daleko….  Oczywiście w dobrym kierunku.

 

Początek potrafi przytłoczyć, później jest tylko lepiej.

 

Czy Sony znów to zrobiło? Czy znów dostarczyli nam kolejny hit na konsole PS4 nie przestając rozpieszczać graczy nawet pod koniec generacji? Wielu powie Wam, że Media Moleclue nigdy nie zawodzi, ale czy tak samo było w tym przypadku? Co otrzymaliśmy? Albo inaczej. co MY za pośrednictwem Dreams możemy podarować graczom na całym świecie? Co możemy stworzyć i jak dobrze się przy tym bawić? Zaczynajmy więc.

 

Już na wstępie warto zaznaczyć czym jest nowa produkcja angielskiego studia. Powiem krótko, Dreams to nie gra, oj nie moi drodzy w żadnym przypadku. To narzędzie, platforma, program, usługa, edytor, aplikacja – trudno jest mi znaleźć jednoznaczne określenie, bo takowego zwyczajnie chyba nie ma. To ogromna baza danych, tekstur, postaci, brył, animacji, muzyki, krajobrazów i wszystkiego co potrzebne do stworzenia własnego marzenia. Wielkość tej produkcji na początku przytłoczy każdego, uwierzcie mi potrafi to przerazić. Niezliczone ilości i możliwości jakie oferuje gra zwalają z nóg. Bądź co bądź, twórcy nie pozostawili nas na pastwę losu, nie dorzucili instrukcji obsługi do pudełka, wrzucając nas w wir marzeń i nie powiedzieli „radźcie sobie sami”. Do naszej dyspozycji oddano bardzo przyjazne środowisko, system lekcji i samouczków które pozwolą nam dobrze zrozumieć zasady panujące w Krainie Snów. Ale od początku. Zanim jednak zabierzemy się do pracy czeka nas bardzo duża ilość nauki i szlifowania warsztatu. Tak więc gdy tylko na wstępie wybierzemy naszego „asystenta” chochlika w postaci pluszowej kulki, która pełni tutaj rolę kursora możemy rozpocząć przygodę.

 

Zanim zabierzemy się do pracy, czeka nas przyjazne szkolenie.

 

Jak wyglądają pierwsze chwile w Dreams? Samouczek, lekcje poruszania się, ustawiania przedmiotów, zapoznanie z mechaniką? Gra prowadzi nas za rękę niczym kilkuletnie dziecko, dosłownie. Cała otoczka produkcji jest totalnie infantylna ( z tego co zauważyłem to chyba tylko Polscy twórcy dubbingu trochę zagalopowali się z używaniem zdrobnień ) przez co wydaje się jakby kierowana była do kilkuletnich dzieci. Nic bardziej mylnego moi mili. Uwierzcie mi, dziecko sobie z tym nie poradzi. Cóż jednak, kiedy już przyzwyczaimy się do eufemizmów używanych przez lektorkę i nauczycieli i potraktujemy to z uśmiechem możemy ruszyć dalej. Chociaż swoją drogą trudno mi wyobrazić sobie dwu metrowego koksa który ledwo mieści  pada w dłoniach sterującego „Chochlisiem” w między czasie ratującego Franie i Liska z opresji. Dobra dość! 

 

Frania i Lisek przeżyją własną przygodę.

 

Więc jeszcze raz. Gra poprowadzi nas za rączkę, dosłownie. Twórcy przygotowali całą gamę lekcji i zadań do wykonania, dzięki którym dobrze zrozumiemy zasady jakie panują w Dreams. Od podstaw, czyli poruszania się, po zaawansowane techniki tworzenia bramek czy elementów logicznych. Od wstawiania, kopiowania, obracania elementów po rzeźbienie, projektowanie, malowanie, rysowanie, modelowanie, animowanie. Od używania gotowych mechanik po tworzenie ich całkowicie od zera. Dzięki starannie przygotowanym instrukcjom, misjom, które realizujemy zaczynając od prostych do wykonania zadań bazujących na gotowych planszach poznamy tajemnice narzędzi którymi przyjdzie się nam posługiwać. Z czasem lekcje stają się bardziej zaawansowane a wymagania jakie postawią przed nami nauczyciele z Warsztatu Marzeń staną się bardziej rozbudowane.

 

Kto powiedział że wszystko co stworzycie musi być bajkowe i kolorowe?

 

Dreams można potraktować jako aplikację. Aplikację dającą naprawdę NIEOGRANICZONE możliwości. Pozwalającą stworzyć od zera własną grafikę, muzykę, filmy, postacie i wszystko co Wasz wewnętrzny artysta sobie zamarzy. Ciężko jest mi to opisać słowami. W tym tytule nie musicie ograniczać się do tworzenia malutkich plansz czy krótkich mini gier. Z możliwościami jakie przygotowało dla nas Media Moleclue nie ogranicza Was nic poza Waszą wyobraźnią i kreatywnością. Przeglądając bibliotekę już teraz można zaobserwować ogromną ilość produkcji stworzonych przez graczy, którzy kilka miesięcy temu otrzymali dostęp do wczesnej fazy projektu. Powstały np. Fallout 4, Mario, Tomb Raider, znakomicie odwzorowane Demo Silent Hills bardziej znane jako P.T, nowe przygody Crasha Bandicoota czy The Last of Us 2 w wersji wprost z PS1. W Dreams powstać może dosłownie wszystko od remake’ów znanych tytułów po kontynuacje, które nigdy nie ujrzały światła dziennego czy po prostu nowe zniewalające produkcje. Świat gier już nie raz pokazał nam, że talentów nie brakuje, czy to w przypadku modów czy fanowskich projektów. Sony wraz z MM wyciąga rękę do tych ludzi dając im narzędzie pozwalające dosłownie na wszystko. Twórcy mogą łączyć siły i tworzyć wspólne projekty i jestem pewien, że powstanie niejedno Marzenie, które zwali nas graczy z nóg.

 

Dreams pozwoli szczegółowo dopracować każdy detal.

 

Tylko od nas zależy co znajdzie się w grze. Począwszy od intra, logotypu naszego wirtualnego studia, cut scenek po tekstury, reguły, skrypty, zawieszenie kamery, ścieżkę dźwiękową czy krajobrazy. Oczywiście nie każdy detal musimy tworzyć od podstaw. W ogromnej bibliotece gotowych elementów znajdziemy ich co nie miara a dodatkowo poza przygotowanymi przez twórców plikami dokopać się można do każdego detalu stworzonego przez graczy z całego świata. Dostęp mamy do każdej bryły, figury, rzeźby czy utworu dźwiękowego który możemy po prostu wkleić w swojej produkcji czy dowolnie edytować. W takim przypadku każdy autor, którego treść zachachmęcimy stanie się współtwórcą naszego dzieła.

 

Marzenie Arta to przedstawi Wam możliwości Dreams.

 

Wiem wiem, jest tego mnóstwo, informacji, wiedzy jaką trzeba przyswoić więc niejedna osoba pewnie myśli no way, nie połapie się w tym. Cóż aplikacja potrzebuje naprawdę sporo godzin treningu i samouczków które nauczą Was każdej funkcji i rozwiązywania problemów. Nie wyobrażam sobie, że ktoś z miejsca, nawet doświadczony twórca modów czy innych projektów po prostu odpali Dreams i zacznie tworzyć oj nie. Nie ma takiej możliwości. Ja po spędzeniu około 10 godzin na samouczkach, gdzie dwie zajęło mi ogarnięcie sterowania wciąż czułem się zakłopotany i przytłoczony. Brnąc dalej i dalej, szlifując warsztat z pomocą naprawdę, że tak się brzydko wyrażę „idioto-odpornego” nauczania udało mi się stworzyć fragment gry w którym w całości skorzystałem z gotowych elementów. Trochę łopatologicznie, trochę metodą prób i błędów, ale udało się. Dreams wymaga pracy, nauki, ogromu kreatywności i nie okłamujmy się setek godzin, aby wykreować coś naprawdę dobrego. Jednak uwierzcie, wynagrodzi Was to satysfakcją.

 

Stworzycie własne krajobrazy i scenerie.

 

Ogrom możliwości jaki oferują twórcy można dostrzec w Marzeniu Arta. Krótkiej kampanii fabularnej stworzonej przez Media Moleclue w całości za pośrednictwem właśnie Dreams. Około dwu i pół godzina produkcja opowiada ciekawą historie muzyka, który zmaga się ze swoimi problemami i wspomnieniami. Łącząc ze sobą światy bajkowe, ciemne ulice i elementy sci-fi na kilkunastu różnorodnych planszach, gra próbuje przekazać nam jak różnorodny może być nasz projekt. Oferując wszystko, od point and click po zręcznościową platformówke, dynamiczną grę akcji i elementy logiczne pokazuje, że tylko od nas zależy jak będzie wyglądać to co stworzymy. Wprawdzie ta mini gra zaprezentuje Wam wiele możliwości to jestem pewnie, że jest to tylko kropla w morzu jakim jest Dreams.

 

Dreams oferuje ogromną bibliotekę gier i zasobów stworzonych przez graczy.

 

Osoby mniej kreatywne, czy po prostu ludzie posiadający mało czasu czy też chęci tworzenia również odnajdą swoje miejsce w Krainie Snów. Pamiętacie może kartridże na pegasusa 99999 in 1 itp.? Tu macie coś o wiele lepszego. Dostęp do rozrastającej się niczym czarna dziura biblioteki gier stworzonych przez graczy z całego świata. Możecie wybierać, przebierać, szukać i co najważniejsze grać, grać i jeszcze raz grać! Otagowany zbiór z systemem ocen czy filtrowanym wyszukiwaniem pozwoli Wam odnaleźć perełki, które zachwycą i zwalą Was z nóg. Oczywiście momentami będzie trzeba przekopać się przez bagno szlamu jednak cały interfejs Krainy Marzeń i przyjazne filtrowanie pozwolą szybko odnaleźć to czego szukamy. System subskrypcji czy lajków dla autorów tworzy wspólnotę niczym media społecznościowe.  

 

Potencjał drzemiący w tej produkcji jest ogromny.

 

O Boże jakie to dobre. Naprawdę Dreams w pełni zasługuje na oceny krytyków i graczy które oscylują w okolicach 9! Tak! dziewiątka, zasłużona w pełni. Do teraz ciężko mi pojąć, że coś takiego pojawiło się na konsoli, że mogę usiąść wziąć pada i zacząć tworzyć co tylko przyniosą mi myśli. Że mogę zanurzyć się po uszy we własnym świecie lub zwiedzać bez końca światy przyjaciół czy nieznajomych. Co znajdę serfując po Marzeniach? Co stworze i wyśle na drugi koniec świata? Jakie przygody przeżyje? Dreams ma ogromny potencjał i wierzę, że jeszcze nie raz zaskoczy i stale będzie ewoluować. Tak! Sony znów to zrobiło. Piona!


Jeśli spodobał Ci się wpis - kliknij
Polubiło 3 użytkowników

Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis
Zobacz także
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 22.09.2020 godz 12:40
Mortal Shell - Recenzja
Mortal Shell - Recenzja
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 08.09.2020 godz 14:16
Marvel Avengers - Recenzja
Marvel Avengers - Recenzja
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 14.08.2020 godz 14:30
Ghost of Tsushima - Recenzja!
Ghost of Tsushima - Recenzja!
Opublikowano przez PlayStation Freak
dnia 09.07.2020 godz 16:00
Desperados III - Recenzja
Desperados III - Recenzja
 
Autor bloga
PlayStation Freak
O mnie

PlayStation Freak - Maniak od 1997.

Witajcie, chcecie wiedzieć kim jestem i dlaczego to robie? Już wyjaśniam.
Nazywam się Kamil i od 23 lat jestem graczem.

Wszystko oczywiście zaczęło sie dużo wcześniej ale maj 1997 uważam za oficjalną datę początku mojego szaleństwa. Często słyszę jak ludzie zastanawiają się: “Gdzie do cholery są moje pieniądze z komunii” :)

Ja doskonale wiem otóż pieniądze z Pierwszej Komunii już na następny dzień trafiły do małego sklepu RTV na osiedlu a ja stałem się dumnym posiadaczem pierwszego PlayStation. Od tamtego czasu dzielnie brnę przez kolejne generacje mojej ukochanej konsoli próbując łączyć życie osobiste, pracę, rodzinę z wirtualnymi światami i postaciami - jak na razie skutecznie. :)
 


Powiązane produkty
Facebook