Opublikowano przez Ryudo-Kai dnia 25.11.19 godz: 21:44
Super Smash Bros Ultimate | Recenzja Switch

Super Smash Bros Ultimate | Recenzja Switch

Mam nadzieję, że wśród naszych czytelników znajdą się zwolennicy Nintendo, bo dziś będzie z innej beczki i z grubej rury! Nie mieliście okazji zagrać i potłuc się Marianem na Wii? Nie było Wam dane zagrać także Charizardem na WiiU? Nic nie szkodzi! Bo w tej recenzji przekonacie się, że oprócz przeskoku technologicznego, gameplayowego i jakościowego jaki zagościł w poszczególnych częściach Super Smash Bros. to nie ominęło Was aż tak dużo. Ominie jeśli nie zapoznacie się z recenzją, a kto wie może i tytułem przeznaczonym na Nintendo Switch! Bo w Super Smash Bros. Ultimate są wszyscy i jest wszystko! Weźcie ulubione przekąski i zapraszam do recenzji!

SUPER

          Na wstępie trzeba zaznaczyć, że jeśli coś pominę to wynika to tylko z ogromu i rozbudowania samej gry! Prawdę powiedziawszy nie byłem przekonany, że na kartridżu można zmieścić aż tyle materiału! Jednak spróbuję wszystko poskładać w logiczną całość!

Tryb Adventure, w którym znajduje się nasza historia, czyli World of Light to właśnie fabuła SSBU. Zbudowano ją bardzo zręcznie i pomysłowo, jak przystało na gry ekskluzywne dla wielkiego N. Jednocześnie nie jest bardzo skomplikowana, a znajomość serii nie jest tutaj wymagana. Tak więc do rzeczy. Świat gdzie przebywają nasi bohaterowie zostaje zaatakowany przez istotę nazwaną Galeem. Trafiła ona ich promieniem, który przemienia naszych wojowników w postać duchową oraz przejmuje nad ich ciałami kontrolę. Jedynym ocalałym jest Kirby, który dzięki swojej magicznej gwiazdce zdołał uciec przed atakiem wroga. Teraz to na jego barkach, a raczej jego kulce, spoczywa wyzwolenie pozostałych wojowników. Na szczęście nie pozostaje sam na długo, bo po pokonaniu rozsianych po świecie (mapie) dusz (Spirits) dołączają one do nas tworząc drużynę. Dodają nam duchowego wsparcia, czy bonusują naszą postać specjalnymi umiejętnościami, czy akcesoriami. Dla formalności. Nie, nie jesteśmy zmuszeni grać Kirbim całej historii. Oprócz spotkanych na naszej drodze duchów, będziemy odblokowywać także bohaterów. W momencie gdy stoczymy z nimi pojedynek i wyjdziemy z niego zwycięsko dołączają oni do naszej walki o przyszłość i wyzwolenie. Potem możemy przełączać się dowolnie między „wyzwolonymi” bohaterami przed każdym starciem oraz modyfikować nasz duchowy team....

całą recenzję znajdziecie pod tym linkiem na NotNooB.pl - SSBU Recenzja


Zaloguj się aby polubić ten wpis
Polubiło 3 użytkowników

Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis
Zobacz także
Opublikowano przez Ryudo-Kai
dnia 24.05.2020 godz 13:50
Sonic Forces | Recenzja
Sonic Forces | Recenzja
Opublikowano przez Ryudo-Kai
dnia 24.04.2020 godz 18:40
Trine 4: The Nightmare Prince | Recenzja
Trine 4: The Nightmare Prince | Recenzja
Opublikowano przez Ryudo-Kai
dnia 05.04.2020 godz 18:48
Ori and the Will of the Wisps
Ori and the Will of the Wisps
Opublikowano przez Ryudo-Kai
dnia 22.03.2020 godz 12:30
Marvel Ultimate Alliance 3: The Black Order
Marvel Ultimate Alliance 3: The Black Order
 
Autor bloga
Ryudo-Kai
O mnie

Geek od urodzenia. Poczatkowo wierny Atari i Comodore, później zatwardziały PCtowiec, by od czasu PS2 wrócić do łask konsol. Teraz nie ma już znaczenia platforma tylko gry! Oprócz tego wielbie Marvela, książki Zambocha, oraz szeroko pojętą fantastykę. Czasem jeszcze jakieś anime lub serial obejrzę :)
 


Powiązane produkty